Gdy się Wami manipuluje

 wtorek 26 luty 2008 - 21:33:27 - CET | zanchez

Mała przerwa w pisaniu mojej powieści. Tak dla zaostrzenia apetytu dla jednych a dla innych pozostawienie pewnej refleksji do przemyśleń. Tak na świeżo podczas pisania człowiek mógł się zastanowić nad pewnymi faktami, a rozglądanie się za mieszkaniem, które zamierzam znaleźć i wreszcie zapuścić korzenie – sprzyja refleksjom.


[html]
Dzisiaj napiszę o sytuacjach, w których Ty Czytelniku lub Czytelniczko trafiasz na człowieka, który chce Cię podporządkować, chce wpłynąć na to byś swoim postępowaniem kierował/a się nie swoją wolą ale jego/jej, byś w swoich wyborach brał/a pod uwagę przede wszystkim i na pierwszym miejscu nie swoje dobro ale dobro tejże osoby. Na początku zastanawiałem się czy w swoim zwyczaju podzielić ten tekst na dwie części, jedną adresowaną do Pań drugą do Panów. Ale kiedy tak sobie myślałem, w szczególności nad pewnymi wydarzeniami, jaki mnie spotkały w ciągu ostatnich tygodni – doszedłem do wniosku, że niezależnie od płci i układu – i kobiety i faceci chcąc osiągnąć zakładany przez siebie skutek sięgają po te same mechanizmy manipulacyjne. Pisałem o manipulowaniu jakiś czas temu, ale dzisiaj chcę do tematu wrócić i go rozwinąć.


Najpierw zacznę od podstawy – czyli od szacunku. W relacjach międzyludzkich leży podstawowa przesłanka uczciwego działania – szacunek. Ludzie kontaktując się z innymi ludźmi – powinni szanować jeden drugiego. Odkrywcze, prawda? Gdzieś zza pazuchy wychyla się mój Cynik i się uśmiecha, bo przecież te słowa wyrażają swoistego rodzaju ideał. Ja szanuję Ciebie takim jakim jesteś, szanuję Twoje wybory, Twoją wolę, Twój czas, Twoje marzenia, prawo do błędów, Twoje życie, pragnienia a Ty robisz dokładnie to samo. Czyż nie chcielibyśmy, by tak właśnie wyglądały relacje pomiędzy kobietą i mężczyzną? By szanowano nasze prawo do błędu, do wyboru rozwiązań trudniejszych bądź łatwiejszych, by z nami się liczono, z naszą wolą, oczekiwaniami? Kiedy ktoś bardzo pragnie by się z nami liczono, od szczerego i otwartego dialogu do podejmowania prób wymuszania na drugiej osobie takich a nie innych zachowań granica jest wyjątkowo cienka. Bardzo cienka i wielu ludzi, świadomie bądź nie – stara się tę granicę pokonać. Oczywiście kierują się tacy w takich działaniach swoim dobrem często te dobro rozciągając na nas. Na Ciebie, na Was, na mnie również. Bo jakże to jest fajne, kiedy wszystko dzieje się po naszej myśli, czyż nie? Taka drobnostka nam wtedy umyka, gdy chcemy lub ktoś inny chce zrobić to, co my on chce by zrobiła druga osoba. Już poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: Czy to czego chcę aby druga osoba zrobiła, jest dla niej dobre? - w głowie się to pytanie już może nie urodzić. I co się dzieje?


Ktoś kto manipulując chce osiągnąć swój cel kosztem nas samych – wyrządza tak naprawdę nam krzywdę. Cudownie jest, kiedy ktoś ma pewność, że to co robi jest dla nas dobre. Więc jak poznać, że to, co robi jednak dobre nie jest? Po prostu zaczyna drugą osobę krzywdzić. A krzywda czyniona jednej osobie przez drugą, nawet w imię dziwnie rozumianej miłości – jest zaprzeczeniem autentyczności tych uczuć, prawdziwości a w konsekwencji staje się miłością niszczącą. Takim powolnym zabijaniem uczuć, woli drugiej osoby. Wtedy Miłość się kończy – zaczyna się tak naprawdę niewolenie. Są ludzie, którzy czują się spokojni, bezpieczni – kiedy zniewolą drugą osobę. Tu można oczywiście powrócić do Spisu treści w mojej linkowni i znaleźć tam wiele tekstów, w których przestrzegam przed łamaniem ludzkiej woli – co jest niczym innym jak niewoleniem. A niewola – psychiczna, emocjonalna, erotyczna – niszczy uczucia bezpowrotnie.


Jak się przed tym obronić? Tu trafiamy do sedna dzisiejszej, mojej wieczornej pogawędki. Ktoś bardzo mądry zbadał techniki manipulacji, pokatalogował je i stworzył gotowy podręcznik manipulacji. Można manipulować człowiekiem, jednym czy wieloma a nawet całymi masami. Politycy stosują manipulacje nagminnie – dzięki czemu ciągle wybieramy cwaniaków, którzy potrafią nam kłamać w żywe oczy, grać na naszych oczekiwaniach i pragnieniach tylko w jednym celu – by każdy oddał na nich swój głos. Potem już oni nas uszczęśliwią – oczywiście jak to wygląda, każdy ma okazję sprawdzić na własnej skórze. Ale dzisiaj będę pisał o tym jak kobiety, faceci potrafią być manipulatorami, którzy swoimi działaniami chcą Ciebie, mnie – każdego z nas chwycić w sidła i mieć nas na smyczy.


Jak niewolnik może się uwolnić od zniewalającego jego umysł i serce człowieka? Poznając osobowość manipulatora oraz stosowane przez niego metody. Ten wstęp zaczyna być za długi, więc przechodzę do konkretów. Tym bardziej, że słyszę w włączonym telewizorze posła Cymańskiego, który w TVN24 manipuluje na całego. Najpierw więc wyłączę telewizor, włączę sobie muzykę i poświęcę się Wam, moim Czytelnicy. Ok. – zrobione.


Zaczynamy od sytuacji. Musimy być pewni, że osoba czasami nam najbliższa, albo którą jesteśmy zainteresowani – bo przecież może być tak, że jesteś pięknym, bogatym Księciem z Bajki albo piękną mądrą i bogatą Pięknością - ktoś chce cię zdobyć szczerze lub stosując różne metody manipulacji. Możesz być też skromnym człowiekiem – dziewczyną, chłopakiem ale miałeś pecha trafić na kogoś, kto Tobie się spodobał ale ten ktoś ma inne plany w stosunku do ciebie i zamiast je z Tobą obgadać szczerze, zaczyna kierując się przedziwnymi motywami ustawiać Ciebie według własnych planów. Jak więc odróżnić czy ktoś nami podstępnie manipuluje, albo komuś naprawdę na Was zależy?


U Manipulatora lub Manipulatorki można wyszczególnić wiele cech. Manipulator ma szczególną osobowość. Fachowcy stwierdzili, że tych cech osobowości jest dokładnie 30. Czemu zajęto się manipulacjami? Bo odkryto, że można manipulować innymi, aby osiągnąć własne cele. Manipulowanie wykorzystuje się w biznesie, np. w trakcie negocjacji, manipuluje się ludźmi, by kupili od nas coś, co tak naprawdę w danej chwili nam jest niepotrzebne, ale ich pracą jest sprzedawanie nam niepotrzebnych rzeczy. Ponieważ teraz szczególnie uczy się wszędzie tych metod, ciągle jesteśmy manipulowani – w pracy, w biznesie, w sklepie, w kinie a nawet w domu, oglądając TV czy słuchając radia albo idąc ulicą i mijając tysiące reklam – nie dziwota, że niektórzy nawet nieświadomie uczą się technik manipulacji i wykorzystują ją dla swoich celów w relacjach męsko-damskich, w domu, na randce, w łóżku albo na odległość – np. na portalach randkowych, przez telefon. Od razu na wstępie odradzam stosowanie tych technik – kończy się to źle dla Manipulatora kiedy manipulowany odkrywa manipulację.


Poniżej opiszę te cechy charakteryzujące manipulatora. Przyjęto, iż jeśli łącznie występuje przynajmniej 10 z wymienionych cech – poddawani jesteśmy manipulacji. Jeśli tych cech jest mniej – to możemy wywnioskować, że mamy do czynienia raczej z odosobnionymi zachowaniami, które na pewno przeszkadzają w rozwoju partnera lub związku, ale nie pozwalają nazywać danej osoby manipulatorem. Zaczynamy!


1. Obwinia ciebie – w imię więzi rodzinnych przyjaźni, miłości, stosunków zawodowych itp.


Na pewno spotkaliście się z sytuacją, kiedy w rozmowie z kimś, ktoś Was wini o coś, stawia Wam zarzuty, obarcza Was odpowiedzialnością za jakieś działanie, które podejmujecie, bo np. macie dosyć jego lub jej działań, nie szanowania Was, waszych pragnień, oczekiwań i wtedy mówi Wam, że robi to czy tamto bo musi. Ona/On Was kocha, ale np. ma związane obowiązkami domowymi, zawodowymi ręce, ma bardzo ważny biznes do załatwienia, jeden, drugi, bo ktoś w rodzinie jest umierający, bo jest córcią rodziców i chce abyście byli wyrozumiali i to rozumieli.


2.Każe Tobie sądzić, ze powinniście być doskonali, nie wolno Wam zmieniać zdania, mają wszystko wiedzieć, musicie natychmiast spełniać jego/jej prośby i życzenia.


Taka sytuacja z jednej strony bazuje na naszym skrywanym poczuciu własnej niedoskonałości. Każdy – ma w sobie coś, co chciałby zmienić. Więc kiedy np. spotykasz na swojej drodze kobietę, która mówi Ci, iż jesteś doskonały a w pewnym momencie ty okazujesz np. swoje zniecierpliwienie tym, że np. ona z Tobą nie chce się spotkać, spóźnia się, albo nie dotrzymuje obietnicy – wtedy wyciąga ona lub on armatę w postacie tekstu w stylu: Nie bądź niecierpliwy – ta cecha mi się w Tobie nie podoba. Jesteś taki/taka wspaniała a nad tym w ogóle nie pracujesz. Zmień to proszę, a będzie cudownie. Albo Pan/i mówi do Ciebie – jesteś wolnym człowiekiem, możesz robić co chcesz ale mam do Ciebie maleńką prośbę – mów mi co planujesz, bym nie był zaskoczony. Albo – wiesz, nie mam nic przeciwko, że wychodzisz na imprezę, ale zadzwoń do mnie kiedy mam po Ciebie przyjechać. Albo – Nie bądź taka niedojrzała, dorośnij i bierz pod uwagę również moje oczekiwania. Albo – będę u Ciebie w czwartek, zorganizuj sobie tak czas, abyśmy mogli się spotkać. I nie interesuje jej co zrobisz. Bo to ma być wykonane. Ty to zrobisz, bo nie chcesz wyjść na chama i gbura. Chcesz być doskonały. Tobie na niej/na nim zależy. A Im na Tobie też?



3.Wykorzystuje Twoje pryncypia moralne dla zaspokojenia swoich potrzeb (humanitaryzm, dobroczynność, zaufanie)


Manipulator może wzbudzić w Tobie poczucie winy za błędy, jakich nie popełniliście. Wykorzysta wtedy pseudologiczne rozumowanie, stworzy cały system myślowy, by wykazać Ci, że to Ty popełniłaś/eś błąd a nie on/a. ?e to Ty złamałaś swoje zasady, że to Ty zrobiłaś coś niewłaściwie. I zrobi to – by osiągnąć swój cel. To się nazywa doskonałym odwracaniem kota ogonem. To najczęściej spotyka nas w sytuacji, kiedy na kimś nam zależy, a ten ktoś w naszym mniemaniu ma tysiące ważniejszych spraw na głowie a nasze prośby, oczekiwania znajdują się w jego hierarchii ważności – na dalekich miejscach. Kiedy więc coś w nas pęka i zaczynamy czuć dyskomfort – zbiera nam się na twardą i pryncypialną rozmowę, w której chcemy powiedzieć, co nam leży na wątrobie, gdy nas już wysłucha zaczyna w nas zasiewać ziarna zwątpienia. Jeśli my jesteśmy odpowiedzialni, nie boimy się wziąć winy za swoje błędy – stajemy się dla manipulatora łatwym celem. Na przykład: Umówiłeś się z dziewczyną na wspólny weekend a ona w tym czasie gdzieś znikła. Nie dzwoni, nie smsuje, nie odzywa się, nie odpowiada na Twoje pytania, telefony czy maile. I potem po jakimś czasie odzywa się jakby nic się nie stało chociaż Wam grdyka chodzi jak tłoki w dwunastocylindrowym widlastym silniku. I widząc to mówi: O co chodzi?! Ty mówisz o co chodzi a ona (lub on) mówią: No jak to – byłam w szpitalu, miałam ważne spotkanie z Prezesem mojej spółki a wiesz, jakie to dla nas (często to się podkreśla – to nas) ważne, przecież planujemy wspólne życie, albo – mama była chora albo – dzieci mnie potrzebowały – a Ty mi robisz wyrzuty? Nie liczysz się ze mną! Mówisz tak pięknie o tym jak dla Ciebie to czy tamto jest ważne a jak przychodzi do konkretów to o co mnie podejrzewasz? Przecież gdybym mogła cię zawiadomić, zmienić plany, przyjechać, gdyby prezes nie przyjechał, gdybym nie zachorowała, nie straciła przytomności (niepotrzebne wykreśl) – to bym to zrobił/a. A jeśli nie zrobiłam a Ciebie tak bardzo kocham, to znaczy, że nie mogłam tego zrobić. Nie rozumiesz tego? My oczywiście w tym momencie, wszystko rozumiemy, nagle zaczynamy odczuwać wyrzuty sumienia, bo powody faktycznie były bardzo ważne, rzeczywiście zaczynamy się zastanawiać, czemu nie ufamy drugiej osobie, w duchu wybaczamy jej nawet jak ich wina była ewidentna, no bo jak tak można podejrzewać kogoś od razu o to, że ktoś ma nas głęboko w d....ie! Mamy poczucie winy, bo takie niecne rzeczy nam chodziły po głowie a tu się okazuje coś innego. My przegrywamy, bo jesteśmy odpowiedzialni i fair – druga osoba w duchu się uśmiecha, że myśmy się im z postronka nie urwali. A to, że w tym czasie manipulator robił coś innego i o nas najzwyklej zapomniał bo nie jesteśmy dla niego najważniejsi – to już zupełnie inna śpiewka.



4. Podważa zalety, Twoje kompetencje, stale krytykuje, podaje w wątpliwość waszą wartość, bez przerwy osądza.


Tu ograniczę omówienie do prostego przykładu. Często widzę szczególnie u moich koleżanek, że po kolejnym nieudanym związku rodzą się w nich coraz większe kompleksy. Kiedy rozmawiam z nimi (z panami też to się dzieje) odkrywam, że one nagle mając np. ładne piersi myślą o ich powiększeniu. Zmieniają kolor włosów, odchudzają się na potęgę, zaczynają zapisywać się na przeróżne aerobiki, fitnessy czy kursy szydełkowania a jak ja się je pytam: dziewczyno, chłopie – nic Ci nie brakuje, co Ci do łba strzeliło?! Okazuje się, że ten lub ta była podczas ich zakończonego związku, czy początkowych randek – zrobiła im wykład co powinni w sobie zmienić, lub ze sobą zrobić, nieustannie krytykowali i wyrażali dezaprobatę starając się ich zmienić. Nie akceptowali ich takimi jakimi są – albo chcieli by się zajęli sobą bardziej a nie zwracali uwagi na to, co robią oni.



5. Bywa zawistny


To oczywiste. Np. Od paru tygodni chcesz z ukochaną kobietą wybrać się na imprezę, wyjechać w weekend a ona nie ma czasu dla Ciebie. No to w końcu idziesz ze znajomymi – bo przecież mnichem nie jesteś, w celi własnego domu siedzieć sam nie będziesz. I mówisz to – ok, Ty nie chcesz iść ze mną, to ja idę na imprę do Zenka z koleżankami. On/Ona potem do Ciebie dzwoni, pisze ci smsy – Wiesz, zazdroszczę Ci, ja musze zrobić to i tamto, albo siedzę sama w domu z dziećmi, albo siedzę na nudnej imprezie firmowej – a Ty masz tak dobrze. Znacie to? Impra robi się do d...y bo ty myślami jesteś nie na imprezie ale z nią lub nim...


6.Wykorzystuje pochlebstwa, by sprawiać nam przyjemność


To jeden z najczęstszych sposobów manipulowania. Każdy lubi miłe słowa na swój temat. W każdym z nas jest odrobina próżności albo każdy z nas chce być doceniony albo nam tych miłych słów po prostu brakuje na codzień. Manipulator/ka w drodze do swojego celu będzie strzelał/a komplementami lub pochlebstwami (jest cierpliwy, nie przerażają go metody wymagające czasu) jak i ile się tylko da. Ta potrzeba tkwi w każdym a jak jest umiejętnie wykorzystywana, jest idealnym łańcuchem na niewolnika. Jesteś taki inteligentny, taki przystojny, jesteś taka piękna, taka zgrabia i równie mądra... zrobisz to czy tamto dla mnie? No kto by nie zrobił?!


7.Chętnie odgrywa rolę pokrzywdzonego, żeby wzbudzać współczucie (przesadza z objawami choroby, mówi o swoim trudnym życiu, o tym, jaki jest nieszczęśliwy itp.)


No tutaj Drogie Panie i Panowie niektórzy dochodzą do perfekcji. Niektórzy chorują śmiertelnie, odziedziczyli choroby genetyczne (rodzinne). Mają nawet do mistrzostwa opanowane budowanie całej listy dowodów na swoje rzekome choroby. Ilość osób w ten sposób uśmierconych (babć, mamuś, tatusiów i dziadków), schorowanych może doprowadzić do poczucia, że na osobę, w której zakochaliście się spadło tysiące plag egipskich (albo ma strasznie wielką rodzinę). A jaka jest prawda? No przecież możecie i chcecie mając dobre serca im pomóc?! Czyż nie? Wtedy możecie usłyszeć. „Jestem w szpitalu, ale proszę – nie przychodź do mnie, bo ja nie chcę abyś mnie w takim stanie oglądała” – albo – „Wybacz, ale jestem na (tu wymienia uczone nazwy leków) i nie mam siły nawet mówić. Jak poczuję się lepiej, to do Ciebie oddzwonię” – i mija miesiąc, który nam dostarcza siwych włosów, nieprzespanych nocy a później jak widzimy delikwenta lub delikwentkę – to dziwimy się, jak oni wspaniale wyglądają. Na nasze wątpliwości możemy usłyszeć: „Jak śmiesz podejrzewać mnie o takie niskie pobudki” – tu porównaj metodę na budzenie poczucia winy. Albo lepszy kawałek: „Wiesz, jak się kochamy – to nasza miłość daje mi życie” – i siup do łóżka! Ożywczy seks umarłego postawiłby na nogi, czyż nie?


8. Zrzuca z siebie wszelką odpowiedzialność, obarczając Ciebie


To inna forma wymienionej wyżej metody.


9. Nie precyzuje jasno swoich potrzeb, próśb, uczuć ani opinii.


Każe się domyślać zamiast mówić wprost. Albo milczy nic nie mówiąc. W tym przodują niestety Panie, które potem się dziwią, że Panowie mówią, iż „Kobieta, mądra Panie taka a nie wie czego chce” – tu w tym miejscu standardowych facetów usprawiedliwiam. Nawet najbardziej twardy facet czasami musi przeżyć taką chwilę, że kiedy już wie wszystko o swojej kobiecie ta nagle strzeli mu taki numer, że zgłupieje na miejscu. Można wybaczyć, jeśli to się zdarzy raz czy drugi (Panom to się zdarza, tym bardziej – jeśli chcą kilku rzeczy na raz i mają problem z podjęciem decyzji, z czego zrezygnować) ale jeśli to występuje często i w połączeniu z innymi metodami manipulacji – to można zacząć się ewakuację.


10. Bardzo często udziela wymijających odpowiedzi.


No tak – mamy głowę wypełnioną pytaniami. Więc je w końcu z siebie wyrzucamy, no bo ile można chodzić po świecie i być spokojnym, jeśli wszystko w nas można nazwać jednym wielkim znakiem zapytania? I zaczyna się. Ty się pytasz: „Czy Moja droga, ja dla ciebie jestem ostatnim w kolejce, daleko za Twoim psem ogrodowym?” na co ona: „Ależ kochanie, jesteś całym moim życiem!?”

Pan się pyta Pani: „Wydaje mi się, że zrobiłem wszystko byś była zadowolona a w zamian spotyka mnie milczenie, czemu?” – a ona na to: „Najmilszy, o co Ci chodzi?”. Czemu nie odbierałeś moich telefonów?” – „Nie musiałem przecież, prawda?”. Mieliśmy wczoraj się spotkać, czekałem na Ciebie godzinę na mrozie – Ona na to: Kochanie, musiałam coś ważnego zrobić, kiedyś Ci to opowiem.


11. W trakcie rozmowy zmienia temat, nie bacząc na Ciebie.


Tego chyba nie trzeba wyjaśniać. Prawda? A jeśli.... to taka prosta manipulacja. On: Kochanie, kiedy zamieszkamy razem? Przecież znamy się już 3 lata! A ona na to: Mój drogi, nie wiem czy Ci nie mówiłam, ale gdzieś zgubiłam kluczyki do samochodu. Zaczynacie szukać, sprawdzasz wszystko, jej płaszcz, całą chałupę, parking lub garaż i nie ma. A potem jak już Pani się wybiera do domu a ty dzwonisz po taksówkę kluczyki znajdują się cudownie w kieszeni płaszcza, który Ty „sprawdzałeś ale niedokładnie”. Nie wiesz, że był cały czas ukryty przed Tobą w jej dłoni albo w biustonoszu – tam nie sprawdzałeś! Ponowne pytanie odczuwasz jako nietakt i już nie pytasz. Ale ona zyskuje znowu czas.


12. Unika przyjęć i spotkań, często się z nich wymyka.


Często nie chce abyś Ty na nich był/a i idzie sam/a na swoje imprezy a jak jesteście we dwoje na jakiejś Twojej imprezie, to zaczyna Ci mówić, że jest nudno. Ty rezygnujesz z tego, wychodzicie. Albo odkrywasz, że on/a wyszła. Potem gonisz jego/ją i się dowiadujesz, że on/a się źle czuła z Twoimi znajomymi. Czego to nie zrobimy by on/a czuł/a się szczęśliwy/a!? Zrezygnujemy nawet z naszych przyjaciół! A czemu oni tak robią? Bo przecież inni mogą zobaczyć coś, czego Ty w swoich różowych okularach nie dostrzegasz!


13. Do przekazywania własnych opinii wykorzystuje innych ludzi lub przedmioty (woli rozmawiać przez telefon niż twarzą w twarz, zostawia notki)


To jasne, prawda?


14. Ukrywa swoje prośby pod pozorem konieczności logicznych działań.


To jest ciekawa cecha Manipulatora/ki. Kiedy np. czegoś chce od Ciebie, tworzy łańcuch przyczynowo-skutkowy, którego celem jest podjęcie takiej a nie innej decyzji przez Ciebie – logicznej decyzji. Na przykład: Nie chcę byś dzwoniła do mnie do pracy. Wiesz, w pracy mam masę roboty a ja nie lubię z Tobą rozmawiać nie skupiając się. Słucham Cię przecież zawsze uważnie i lubię z tobą rozmawiać swobodnie. Dlatego umówmy się, że kiedy ja pracuję – to rozmawiamy wtedy, kiedy ja zadzwonię. Jeśli nie odbieram, to znaczy że jestem bardzo zajęty (zajęta). Logiczne, prawda? Ale jeśli pomyślisz trochę to zauważysz, że nikt się nie obraża, kiedy dzwoni telefon w środku narady a Ty mówisz „Przepraszam, dzwoni narzeczony/dziewczyna/żona – to zajmie chwilę” albo powie przy innych tak byś Ty słyszał/a – Kochanie mam teraz ważne spotkanie, oddzwonię jak się skończy. Ludzie rozumieją to. A jak nie rozumieją, to są wyrozumiali.


15. Potrafi wygłosić każdy fałsz, żeby dowiedzieć się prawdy, deformuje przekazy i interpretuje je po swojemu.


Manipulator potrafi nas posądzić o rzeczy absurdalne – Po wyjściu do rodziców Ty wracasz a on/ona pytają się. Naprawdę byłaś u rodziców? Co tam robiłaś tyle godzin?! Albo coś Ci wypadło – no zdarza się – np. korek w mieście i co się dzieje wtedy? Gdy wrócisz do domu godzinę lub dwie później? Albo mieszkacie daleko od siebie. Ty opowiadasz co porabiasz a on lub ona zaczynają mieć wątpliwości. Zaczynają Ci wciskać jakieś absurdalne podejrzenia, przetykając to troską. A Ty powiesz wszystko – nawet treść wyznań najlepszej koleżanki. Byleby Ciebie już nie podejrzewano.


16. Nie znosi wszelkiej krytyki i zaprzecza faktom.


No to jest klasyczne zachowanie. Manipulator boi się prawdy. Ilekroć złapiesz go na kłamstwie, będzie zaprzeczał faktom. Może nawet być agresywną/ym. Zwrócenie uwagi kwituje wybuchem furii. Kiedy ja kiedyś przedstawiłem mojej Ex ewidentne dowody zdrady (sama mi je zostawiła pod nosem a ja głupi ich nie dostrzegałem) dostałem w twarz. Wszystkim faktom zaprzeczyła mówiąc, iż jestem chory i mam konfabulacje. To samo może spotykać Was. Nie dajcie się zwariować.


17. Wysuwa ukryte groźby albo otwarcie szantażuje.


Manipulator w swoich działaniach jest cwany. Zakłada, że nam zależy na nim/niej bardziej niż jemu. Przecież pozwalamy się manipulować, nie widzimy manipulacji. A gdy odkrywa (a przećwiczycie to sami, kiedy czytając ten tekst i będąc w jakiejś chorej relacji wykorzystacie wyniesioną z mojego bloga wiedzę dla siebie) – że spotka Was za to surowa kara. Manipulator nie udziela informacji. No w drodze swojej łaskawości co najwyżej ujawnia swoją opinię lub zdanie. Stosuje w tym celu zdania lub działania wykluczające dyskusję („Tak nie będziemy rozmawiać! Uspokoisz się to pogadamy”), potrafi rzucić słuchawką, nie odpisać na sms czy maila, wyjść odwracając się bez słowa na pięcie. I jeszcze rzucić mimochodem „Pożałujesz tego”. Kiedy się głębiej zastanowisz, to odkryjesz, że niczego nie pożałujesz – co najwyżej skończy się pasmo Twoich cierpień, niepokojów, zmartwień. Ale w tym momencie taka groźba może zadziałać. No bo poczucie winy się pojawia. „A może przesadziłem?” albo „A może źle to zrobiłam?”. Ktoś taki ucieka od rozmów. Zniekształca Twoje słowa nadając im zupełnie inny sens. Wychodzi ze spotkania, sprowadza jak wyżej napisałem dyskusję na inny temat w sposób, jaki nawet nie zauważysz. Odwróci kota ogonem...


Będzie ci stawiał/a pytania nie wprost, dwuznaczne – zyskując czas na kombinowanie. Na znalezienie alibi, na stworzenie kolejnej iluzji. By z Twojej odpowiedzi wyciągnąć wnioski i stworzyć nową strategię działania, bo poprzednia zawiodła. Nie przyjmie do wiadomości odmowy, sprzeciwu czy innej formy postawienia się. Jakakolwiek uwaga, nawet najlżejsza budzi w Manipulatorze/rce niepokój, zdenerwowanie a nawet agresję. Jest dyskomfortem, którego należy się jak najszybciej pozbyć. To pociąga za sobą wyzwiska, cierpkie lub sarkastyczne uwagi w stylu: „Nie chcesz być ze mną? To kto z Tobą będzie, hę?” A jeśli poczuje, że jest zagrożony, że jego działanie spełzło na niczym – sięgnie po szantaż. Psychiczny, emocjonalny i każdy inny, który Ciebie wybije z rytmu, osłabi obronę i pozwoli Cię znowu kontrolować, bo się przerazisz.


18.Sieje niezgodę i wzbudza podejrzenia, stara się podzielić ludzi po to, by łatwiej nimi rządzić, potrafi nawet spowodować rozpad związku.


Manipulatorem może być Twój przyjaciel lub przyjaciółka albo nawet Twój rodzic, brat, siostra. „Divide et impera - Dziel i rządź” – stare łacińskie przysłowie – motto manipulatorów. „Ufasz – Słuchasz – kierujesz się radami jakiegoś Glosatora, rodziców, przyjaciela, kolegów, koleżanki czy mnie” – krzyknie Ci w twarz ukochany lub ukochana, gdy wyrazisz swoje wątpliwości. „Wolisz ich słuchać? To idź do nich – ja to kończę i odchodzę – mówią do nas manipulatorzy na nasze próby wyzwolenia się.


19.Zmienia opinie, sposób zachowania i stosunek do innych osób w zależności od sytuacji.


Manipulator jeśli widzi, że ktoś Ci jest drogi – polubi go. Potem oczywiście może popsuć Wasze stosunki, jeśli zobaczy, że ktoś, kogo Ty lubisz, szanujesz – jest dla niego-niej zagrożeniem. Zakaże Ci np. zaglądać na tę stronę, mimo, że wcześniej powiedział-powiedziała Ci: „Facet mądrze pisze” albo „Ciekawy blog” Ale jeśli sytuacja się zmieni, zrobi wszystko aby zmienić Ci poglądy albo by to co było się zmieniło.


20. Kłamie


To oczywiste. My natomiast z czasem odkrywamy, że wolimy kłamstwa niż prawdę. Manipulacja traci w tym punkcie sens, kiedy wolimy prawdę od kłamstw. Nawet jak boli...


21.Podkreśla cudzą ignorancję oraz każe wierzyć w swoją wyższość


To tez jest chyba oczywiste, prawda?


22.Jest egocentrykiem


A to ja ciągle powtarzam na tym blogu. Egoistą – każdy jest i powinien być w granicach rozsądku – pisałem, że nie pokochamy nikogo, jeśli nie pokochamy wpierw siebie. Egocentryk – siebie, swoje potrzeby, cele – wszystko co jego dotyczy stawia jako centrum wszystkiego. On jest całym Twoim światem! On/Ona jest pępkiem świata! A Ty masz być mu posłuszny i robić to co on/a chce. Zgadzasz się na to?


23.Jego wywód zdaje się logiczny i spójny, natomiast jego uczynki albo jego sposób życia odpowiadają zupełnie przeciwnemu schematowi.


Często widzimy, że to co ktoś nam drogi mówi – jest w sprzeczności z jego czynami. Już 2000 lat temu pewien mądry mężczyzna o imieniu Jezus powiedział: „Po owocach poznacie ich” albo „Słowa bez uczynków puste są”. A co my czasami robimy? Tłumaczymy sobie taką dysproporcję, dysfunkcję, sprzeczności – na swój sposób bo nam na kimś zależy. Manipulator, jak go o to zapytamy, sięgnie po w/w metody i środki. Albo będzie szukał najbardziej absurdalnych uzasadnień, przez nas akceptowalnych tłumaczeń, byleby tylko do głowy nam nie przyszło odkryć, czemu nam mówi raz tak a działa zupełnie inaczej. Manipulator będzie Wam mówił, jak bardzo Was kocha! Będzie snuł plany, co to nie będzie jak będziecie razem – byleby osiągnąć swój cel, czyli to byśmy robili co on/ona chcą. Ale wszystkie czyny mogą temu przeczyć. Jeśli tak się dzieje, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że się nami manipuluje.


24. Bardzo często zwleka do ostatniej chwili z wydaniem polecenia lub prośbą.


No takie trzymanie w niepewności. Takie aktorskie zagranie. Decyzja podejmowana w ostatniej chwili – byśmy nie byli przygotowani na inne wyjście i widząc, że czas już prawie minął, przyjęli jego propozycję bo nasza już jest nie do zrealizowania lub nieaktualna. Mnie kiedyś taka manipulacja kosztowała fortunę! – A Wy nie zgadzajcie się – zawsze ustalajcie sobie graniczną datę. Jeśli druga strona decyzji nie podejmuje – wy robicie to co postanowiliście. Uwierzcie – manipulator to przełknie.


25. Nie liczy się z Waszymi prawami, życzeniami czy potrzebami


To już chyba wiecie. Pewnie jednak zadajecie sobie pytanie – to co dla manipulatora jest tak ważne, że tak z Wami postępuje. Odpowiedź jest prosta: On/Ona mają komfort, że panują nad sytuacją. To jest ich poczucie bezpieczeństwa.


26. Ignoruje Wasze prośby (nawet jeśli obiecał/a je spełnić)


Tu nie ma co wyjaśniać, prawda?


27. Stwarza stan niepokoju


No czytając to co napisałem, na pewno w trakcie nie raz poczuliście ten niepokój, jaki pozostaje w nas i jest elementem programowania nas przez Manipulatora lub Manipulatorkę. Manipulator w ten sposób tworzy konieczne dla jego działania napięcie. To jest to psychiczne poczucie, iż jesteście na smyczy. Smycz dusi, pęta i powoduje niepokój. Zdenerwowanie. Cierpienie.


28.Nakłania nas do działań, do których najprawdopodobniej nie bylibyśmy skłonni z własnej woli.


To jest sama kwintesencja manipulacji. Manipulator czuje się bezpieczny kiedy Wy robicie to co on chce. A czasami chce byście zrobili to czego wy nie chcecie, prawda? No bo kto by chciał robić rzeczy, które są miłe tylko dla jednej strony?


29.Ma do perfekcji opracowany system osiągania celów kosztem innych.


Jak napisałem – są dwa rodzaje Manipulatorów – świadomi i nieświadomi. Różnica między nimi polega na tym, że kiedy nieświadomy manipulator zostanie przez nas uświadomiony, że manipuluje – załamie się, będzie nagle wkurzony na siebie, może się chcieć poprawić i zmienić. ?wiadomy manipulator – zaprzeczy wszystkiemu, powie, że to nasza konfabulacja, że to my jesteśmy psychiczni, że nam się coś przewidziało – zastosuje wszystkie wyżej wymienione metody – by zaprzeczyć naszemu oskarżeniu. I będzie to robił tak długo aż nas znowu przekona. Jeśli mu się nie uda – wścieknie się, miotnie przekleństwami, podwinie ogon i ucieknie. Albo będzie udawał/a, nieświadomego manipulatora. Ale Ty nie daj się zwieść. Uważaj...


30. Jest stale tematem rozmów pomiędzy znajomymi, nawet jeśli go akurat nie ma w towarzystwie.


A to pierwszy sygnał dla Ciebie. Możesz nie wiedzieć, że jesteś Manipulowany/a. Ale to siedzi w Tobie. Idąc do rodziny, spotykając się ze znajomymi – oni widzą, że z Tobą dzieje się źle. Dostrzegają w Tobie zmiany – z radosnej, uśmiechniętej, pogodnej osoby stajesz się zgaszoną, przygnębioną, smutną. Z wolnego człowieka zamieniasz się w przysłowiowego niewolnika – stłamszoną, szarą i zalęknioną osobę, gotową na każde gwizdnięcie Manipulatora. Czasami czując niepokój rozmawiasz, wyrzucasz z siebie to co czujesz, że coś jest nie tak a znajomi zaczynają Ci doradzać. Nagle widzisz, że wszyscy wokół Ciebie rozmawiają o nim, o niej.... Widzisz to? Czasami inni powiedzą Ci to, czego Ty sam/sama nie dostrzegasz. Nie rzucaj się na nich z zębami, bo „Kochasz Ją, jego na zabój i on/ona są dla Ciebie wszystkim” – czasami inni widzą, że tak jest tylko dla Ciebie. Ty dla Manipulatora jesteś wyłącznie zabawką. Spełnieniem jego kaprysów i potrzeb. Kimś ... na dalekiej pozycji w morzu jego potrzeb.

Chcesz dalej być niewolnikiem?


Na tym kończę moją wieczorną pogadankę. Macie nad czym się zastanawiać i o czym dyskutować. A ja – pozwolicie – wrócę do ciągu dalszego historii o „Boskim złodzieju”.


Dobranoc





Brak zdj?ż?cia 19. 3. 2008. godz: 22:41, IP:83.22.76.170
majka |

Smile -trzymając się definicji manipulacji stosowanie kosmetyków czy zapachów sztucznych nie może być do niej zaliczane.Każdy chyba wie ,że ludzkie ciało ma swój odrębny zapach wystarczy stosować kosmetyki bezzapachowe.Kiedy spotykamy kogoś wyperfumowanego wiemy ,że on użył wody toalet. perfum itp.Dlatego nie może byc mowy o manipulacji gdyz jesteśmy tego swiadomi(że ktos użył perfum by nam sie spodobać np.).Do manipulacji potrzebne byłyby feromony syntetyczne (podobno działają na podświadomośc)niewyczuwalne tradycyjnym zmysłem powonienia i wtedy gdy byłyby stosowane dla celów właśnie manipulatora czy widzisz różnicę?Pozdrawiam wszystkich w czasie porządkowo-przedświatecznym i życzę jak najmniej manipulatorów w najblizszym otoczeniu.;-)Glosatorze życzę Ci szczęśliwego "zakorzenienia" w nowym miejscu -dobrze mieć swoje przysłowiowe 4 ściany(wiem jak to cieszy bo sama 4 razy sie przeprowadzałam ale już nie muszę )



Brak zdj?ż?cia 19. 3. 2008. godz: 17:54, IP:192.168.1.64
futrzanka | spedytor.wlkp1@wp.pl

Glosator - musze Ci przyznac racje.Ja bylam w takim wlasnie zwiazku z manipulatorem jak to mowia '' kilka wtorkow''. W koncu mialam dosc obwiniania mnie za wszystkie grzechy swiata , wymagania ode mnie wiecej i wiecej , ciaglych slow krytyki i jego kombinatorstwa.Wkurzylam sie i skonczylam to pasmo rozczarowan.Prawie rok potrzeba mi bylo zeby zrozumiec ze ten czlowiek mna manipuluje , kolejne szesc miesiecy zeby dojsc do siebie , ale nie zaluje tej decyzji. Moze dlatego wlasnie dzis czytam Twoj tekst z usmiechem na twarzy mowiac do siebie - nigdy wiecej Pozdrawiam Cie



Brak zdj?ż?cia 19. 3. 2008. godz: 11:22, IP:89.76.178.219
:) |

Sam sobie przeczysz.. Jeśli jak sam stwierdziłeś: "... że poprzez zapach, powiększamy naszą strefę oddziaływania...". to jak można to oderwać od manipulacji która to właśnie m.in. opiera się na zwiększaniu i wykorzystaniu sfery oddziaływania na druga osobę?... MaryJo przyczyn "braku walki" może być b.wiele , są nimi i duma i poczucie godności, i hardość charakteru itd.. Sama wiesz chyba najlepiej jakie w Twoim przypadku /sytuacji; działają.. Pozdrawiam



Brak zdj?ż?cia 18. 3. 2008. godz: 22:57, IP:212.76.37.162
mezczyzna | glosator1@wp.pl

MARYJO - piękny wiek dla młodej kobiety. Naprawdę widzę świetlaną przyszłość ) Niewiele kobiet w Twoim wkeku stać na takie decyzje ZANCHEZ - No nie macie wyjścia _)) Zbyt wiele w głowie zajmują mi codzienne sprawy - pisać powieść powinno się siedząc na głuszy, nie mając problemów i spraw na głowie ) Czysty umysł i wyobraźnia. A tu wszystko sprawia, że człowiek myśli o tyylu sprawach. Jak tu się skupić ) Pozdrawiam



Brak zdj?ż?cia 18. 3. 2008. godz: 22:00, IP:85.221.183.34
MarJo |

GLOSATORZE: mam 24 lata



Brak zdj?ż?cia 18. 3. 2008. godz: 21:39, IP:83.31.50.148
zanchez |

Dziś wracając do domu poprosiłam kierowcę autobusu, żeby zatrzymał się w miejscu dla mnie dogodnym. A on zapytał czy ma jakieś wyjście. A ja mu odpowiedam, że nie ma wyjścia:)) My też nie mamy wyjścia Glosatorze, więc oczywiście się zgadzamy:)) Pozdrawiam



Brak zdj?ż?cia 18. 3. 2008. godz: 21:03, IP:212.76.37.162
mezczyzna | glosator1@wp.pl

MARYJO - idziesz dobrą drogą. Dasz radę Sama się przekonasz I cieszę się, że umiesz się uśmiechać. Uśmiech dodaje urody Za jakiś czas mądrzejsza, silniejsza odkryjesz, że to nie była porażka - ale nauka, która uczyniła z Ciebie silniejszą i mądrzejszą Kobietę Niezależnie ile masz lat Pozdrawiam dołączając się do pozdrowień PS: Moi Drodzy - postanowiłem, że zrobię przerwę w pisaniu powieści. Nie dam rady się skupić nad pisaniem - do tego potrzeba klimatu. Ale niedługa będzie to przerwa. W międzyczasie poprzeszkadzam Wam moimi ostatnimi przemyśleniami. Zgadzacie się? Kurcze, chyba nie macie wyjścia, no nie?



Samowystarczalny mężczyzna contra lanser.
Bogata kobieta i jej luksusowy utrzymanek – czyli, jak pozory mylą.
Być dziwką… czyli o sekretnych myślach kobiet i ich zawiłej naturze
 Inne
Prośba - moja walka z plagiatorem:
Wampiry są wśród nas, czyli o jednej z form toksyczności...

 Kobieta
Chłopy są proste, czyli… patent jak obwinąć sobie faceta wokół palca
Gdy kobieta przestaje być kobiecą....
Wyjesz za nim? Wyj nad sobą… czyli czemu Ci się nie udaje…
 Komunikacja
Obiecanki cacacanki, czyli o honorze i dumie...
Szczerość.... Czyli o mówieniu prawdy
O braku zainteresowania ze strony samca, czyli o postrzeganiu pozazmysłowym...
 KONKURS
 Mężczyzna
Baby są proste, czyli… 100% patent jak poderwać babeczkę
Jak zdobyć kobietę po wielu partnerach seksualnych, czyli dylematy początkujących...
Wojny męsko-męskie, czyli jak chłop żywemu nie przepuści...
 Miłość
Miłość to nie je bajka ale bitwa… Moja Walentynka…
O najprostszych rzeczach inaczej: Pocałunek
Pantha rei – czyli co w nas jest niezmienne.
 Opowiadania
„Objawienie” według Glosatora
Pantoflarz
Nagły powrót
 Rodzice i dzieci
Czy jabłko pada daleko od jabłoni, czyli rodzice vs. Dzieci
Rozwód a dzieci... czyli jak sobie z tym poradzić
Dzieci samotnych rodziców...
 Różne
Jak sobie poradzić na portalach randkowych - gdy szukasz partnera
Jak to baba babie – czyli jak baby potrafią wredne być między sobą i o wojnach babsko-babskich…
O tym, co nas może czekać, czyli pożegnanie Starego i przywitanie Nowego Roku...
 W sieci
Coś do posłuchania - muzyka na dzień dzisiejszy
Ciekawych rzeczy ludzie szukają w sieci...
Czemu jesteśmy ślepi na sygnały? Cz.2.
 Zmysły i uczucia
Czemu wybieram źle, czyli o mordowaniu przeczucia...
Gdy pamięć nie daje żyć – czyli o resetowaniu wspomnień złych.
Co się z wami dzieje chłopy?! – Wiosna idzie.


Użycie pamięci: 4,442kB